
Utwór miesiącami ogrywany w klubach wreszcie się ukazał: Adam Port i SG Lewis wydali „Be The One”
Wszystko zaczęło się od przypadkowego spotkania w Los Angeles między dwoma weekendami Coachelli w 2023 roku. Piosenkę robiono o jednym konkretnym momencie — kiedy nad parkietem wschodzi słońce.
Adam Port i SG Lewis wreszcie wydali „Be The One” — utwór, który dotąd żył wyłącznie w didżejskich setach. Ukazał się 24 kwietnia 2026 roku w berlińskiej wytwórni Keinemusik pod numerem katalogowym KM075.
Piosenka trwa 3 minuty 26 sekund. O historii jej powstania opowiedział magazyn CULTR w dniu premiery.
Zaczęło się od przypadku: muzycy spotkali się w Los Angeles w 2023 roku, w przerwie między dwoma weekendami festiwalu Coachella. Potem utwór przez miesiące ogrywano na parkietach — i stamtąd wzięło się oczekiwanie, z jakim go przyjęto.
„Byłem fanem Keinemusik na długo przed tym, jak poznaliśmy się z Adamem w 2023 roku. Nasze wspólne umiłowanie emocjonalnej muzyki tanecznej sprawiło, że praca w studiu była bardzo naturalna, a «Be The One» wzięło się z chęci zrobienia piosenki, która udźwiękawia moment na parkiecie, gdy wschodzi słońce” — mówi SG Lewis.
Wizualizację do utworu zrobił Henrik Alm. Po wydaniu cyfrowym wytwórnia zapowiedziała też edycję winylową.
Keinemusik to jednocześnie berliński kolektyw i wytwórnia, jedna z najbardziej wpływowych we współczesnym house’ie. Port jest jednym z czterech jej założycieli i pracuje w tej ekipie od 2009 roku. Jego firmowe brzmienie rozpoznaje się raczej po tym, czego w nim nie ma: ani jednego zbędnego ruchu.
Samuel George Lewis, czyli SG Lewis, przyszedł z drugiej strony — z nu-disco i house’u o ciepłym, niemal nostalgicznym odcieniu. Równie pewnie czuje się jako producent dla innych: na jego koncie współpraca z Eltonem Johnem i Duą Lipą.
Na antenie ONE//FM Port jest obecny kolaboracjami — „Forms of Love” z Alanem Dixonem i „Positions” ze Stryv i Malachiii. SG Lewis trzyma się utworem „Coming Up”.









Komentarze
Ładowanie…