Amelie Lens przy didżejskim pulpicie
Premiery
💬 0

Dziesięć lat bez albumu. Amelie Lens wreszcie się odważyła

Jedna z najbardziej rozpoznawalnych artystek techno na świecie wydała pierwszą pełnowymiarową płytę — we własnej wytwórni i z jedną jedyną zaproszoną artystką.

Fot.: Daniil Lavrovski / materiały promocyjne albumu AURA

Amelie Lens

Amelie Lens wydała AURA — swój pierwszy album studyjny. Jedenaście utworów, własna wytwórnia EXHALE, premiera czwartego września.

Pełny tekst o płycie artystka opublikowała na swoim profilu na Bandcampie.

Dziwna jest tu sama liczba. Belgijka wydaje muzykę od 2016 roku, uzbierała siedemnaście EP-ek i kilkanaście singli, stała się jedną z najbardziej rozchwytywanych artystek techno — i przez cały ten czas ani razu nie nagrała longplaya. Trzy długie wydawnictwa w jej dyskografii są, ale to didżejskie miksy dla fabric, Mixmagu i Global Underground.

W skrócie o albumie
Co to jestAURA — pierwszy album studyjny Amelie Lens
Kiedy premiera4 września 2026 roku
WytwórniaEXHALE, własna wytwórnia artystki
Ile utworówjedenaście
Kolaboracjajedna — z Belgijką Angèle
Nośnikicyfra i podwójny winyl

O czym napisała ten album

Nazwa nie jest nowa: AURA to także jej audiowizualne show, uruchomione w zeszłym roku. Ale płyta wyszła bardziej osobista, niż można się było spodziewać po techno-wydawnictwie tej skali.

„AURA to moja historia. Aura opowiada o więzi między publicznością a mną. Muzyka zawsze była moją ucieczką, sposobem na przekuwanie emocji i energii w coś nowego. Kiedy byłam młodsza, znikałam w nocnych klubach i budowałam sobie w głowie własny świat. Kluby dawały mi poczucie, że gdzieś przynależę — czułam więź i wolność, jakich wcześniej nie znałam” — napisała Amelie Lens.

Dalej w tym samym oświadczeniu wylicza, z czego złożyła się ta droga: maleńkie lokalne kluby i nocne przejazdy za kierownicą na własne występy, potem wielkie festiwalowe sceny, macierzyństwo, budowanie EXHALE — i próba utrzymania tego wszystkiego w równowadze.

Gościnnie na płycie pojawia się dokładnie jedna artystka. Trzeci utwór run nagrała z belgijską gwiazdą popu Angèle — po raz pierwszy usłyszano je razem latem, gdy ta niespodziewanie weszła na scenę podczas setu Amelie Lens na festiwalu Dour. Pozostałe dziesięć utworów napisała i wyprodukowała sama Lens.

Co działo się wokół premiery

Dzień po premierze płyty zagrała trzygodzinny set pod gołym niebem w rodzinnej Antwerpii — na placu przed Królewskim Muzeum Sztuk Pięknych, które wcześniej niczego podobnego nie przyjmowało. Przyszło czternaście tysięcy osób.

Album zbiegł się jeszcze z jedną datą: EXHALE, które zaczynało jako cykl imprez, a wyrosło na wytwórnię, obchodziło w tym roku dziesięciolecie. AURA ukazała się pod numerem katalogowym EXH022 — cyfrowo i na podwójnym winylu.

Wcześniej pisaliśmy, ilu Ukraińców trafiło do programu amsterdamskiego ADE — Amelie Lens też jest na tej liście.

Komentarze

Ładowanie…

Jump Into The Music
ONE//FM