
Chloé Caillet zamieniła konsoletę na parkiet — i wydała „Lemme Dance” z MYD
Jedna z najbardziej rozchwytywanych artystek house’owych przyznała, że przez niekończące się trasy straciła kontakt z parkietem — i wróciła tam jako zwykła raverka. Tak powstała EP-ka „Dance Again”, której pierwszy singiel ukazał się w środku jej rezydentury na Ibizie.
Chloé Caillet wydała „Lemme Dance” — wspólny utwór z francuskim muzykiem i współpracownikiem Ed Banger, MYD. To pierwszy singiel z nowej EP-ki „Dance Again”: energetyczny indie-dance na styku electro i French Touch, z refrenem śpiewanym przez samą Caillet — „Let me dance again!”.
Artystka opowiedziała o tym w wywiadzie dla DJ Mag.
„Kilka lat temu zrozumiałam, że przez ciągłe granie i trasy straciłam kontakt z parkietem — wspomina. — To był popandemiczny chaos nieustannych tras: spać, jeść, grać, spać, jeść, grać”. Rozwiązanie było jedno — wrócić na parkiet, ale już nie jako DJ-ka.
„Naprawdę musiałam na nowo poczuć, czym jest rave, taniec i bycie razem z tłumem nieznajomych na parkiecie. Z tego narodziły się wszystkie te utwory” — mówi Caillet. Każdy kawałek z EP-ki jest, jak tłumaczy, notatką o czasie, gdy była po prostu raverką, a nie osobą za konsoletą.
„Lemme Dance” wyraźnie odchodzi od klubowych numerów na szczyt nocy, które robiła wcześniej — jak „Come Back 2 Me”, lutowa przeróbka oryginału Angelheart z 1996 roku, nagrana z berlińskim producentem Andre Zimmerem. Cała, sześcioutworowa EP-ka „Dance Again” ukaże się jesienią w Ninja Tune.
Premiera zbiegła się z pierwszymi dniami jej dorocznej letniej rezydentury CircoLoco w DC-10 na Ibizie, gdzie gra już piąty sezon z rzędu.
Jak ONE//FM informował wcześniej, tegoroczny sezon na Ibizie jest dla ukraińskiej DJ-ki Miss Monique drugim z rzędu w Hï — jej noc odbywa się w Club Room.









Komentarze
Ładowanie…