
Jessie Ware zrobiła szósty album sama sobie szefową: „Superbloom” wyszedł z kowbojem, Morricone i pierwszą modulacją w jej życiu
Trzynaście utworów, pięcioro producentów i zgoda spadkobierców Ennia Morricone.
Jessie Ware wydała „Superbloom” — szósty album studyjny i pierwszy pełnowymiarowy od czasów „That! Feels Good!” z 2023 roku. Płyta ukazała się 17 kwietnia 2026 w EMI Records.
Świadczy o tym katalog Apple Music.
Płytę zapowiedziano 29 stycznia 2026 roku. Trzynaście pozycji, dwie z nich to krótkie interludia: „The Garden Prelude” na 48 sekund otwiera album, „Chariots of Love Interlude” na 28 sekund dzieli go na pół. Najdłuższy utwór to „16 Summers”.
Sama sobie A&R
Podobnie jak na „What’s Your Pleasure?” (2020), Ware została sama sobie A&R — czyli sama odpowiadała za decyzje artystyczne. Zaprosiła pięcioro producentów: Jamesa Forda, Barneya Listera, Karma Kid, Jona Shave’a i Stuarta Price’a. Płytę zmiksował Ben Baptie.
Tę zmianę tłumaczy sama.
„Wypróbowywałam ten świat fantazji i eskapizmu. Nie jestem najbardziej podręcznikową «gwiazdą popu», ale lubię bawić się przebraniami, glamourem i przyjemnością. Kocham muzykę taneczną, ale na tej płycie chciałam kopnąć głębiej: dotknąć prawdziwych relacji i wdzięczności za miłość, którą mam — i lęku, że ją stracę”.
Pierwszym singlem 23 stycznia 2026 roku wyszło „I Could Get Used to This” — wyprodukowali je i współnapisali Miranda Cooper i Jon Shave z ekipy Xenomania razem z Sophią Brenan. To w tym utworze jest pierwsza w karierze Ware modulacja.
Spadkobiercy Morricone dali zgodę
Drugi singiel „Ride” ukazał się 20 lutego i zaczyna się syntezatorowym cytatem głównego tematu z „Dobrego, złego i brzydkiego” (1966). Spadkobiercy Ennia Morricone cytat zaakceptowali — sama Ware nazwała to prawdziwym znakiem jakości. To była pierwsza piosenka napisana na album: zrobiła ją jeszcze w 2024 roku z Jackiem Peñate i Karma Kid.
„«Ride» była pierwszą piosenką, którą napisałam na tę płytę. Zrobiłam ją w 2024 roku z moim najlepszym przyjacielem Jackiem Peñate i Karma Kid, których słychać na całym albumie. To piosenka do klubów, na parkiet — zabawna, filmowa, bezczelna i mocna. Pierwszy raz zagrałam ją w NYC Downlow na Glastonbury po headlinerskim występie na West Holts i dwa lata czekałam, żeby ją wreszcie wydać” — opowiedziała.
Czarno-biały teledysk do „Ride” wyreżyserował Thomas James, a kowboja-kochanka zagrał aktor James Norton. Ware zaprosiła go po tym, jak przypadkiem spotkała go na koncercie ich wspólnego przyjaciela — tego samego Peñate.
W październiku 2026 rusza trasa Superbloom — pierwszy sprawdzian, jak ten materiał działa poza studiem, w którym była i artystką, i sama sobie szefową.









Komentarze
Ładowanie…