
Podgrzali własny katalog i dosypali niewydanych fragmentów: Caravan Palace przesuwają wskazówkę od swingu do house’u na całą godzinę
Zespół złożył z własnych piosenek ciągły miks na 21 pozycji — większość przerobił.
Caravan Palace wydali „Dusty House Mix” — godzinny ciągły miks złożony z ich własnego katalogu, ale przeważnie w nowych wersjach.
Opowiedział o tym zespół we własnym wpisie.
Miks ukazał się 20 czerwca 2025 roku w Le Plan Recordings na wyłącznej licencji Lone Diggers, trwa godzinę i szesnaście sekund i zawiera 21 pozycji.
Co dokładnie przerobiono
Dokąd przesunęła się igła
Widać to od razu na liście: „City Cook”, „Raccoons”, „Black Betty”, „Supersonics” i „Spirits” stoją w wersjach Shiny Mob, „Moonshine” w odczytaniu Bakermata, „Fool” w miksie Almary, „Rock It For Me” w remiksie z 2012 roku. Obok idą nietknięte filary: „Lone Digger”, „Clash” w wersji VIP, „Chiyoda”, „Mighty”, „Mirrors”.
Okładkę do miksu narysował NIARK1.
„Złożyliśmy smakowity nowy miks z naszego katalogu — ale z zaskoczeniem! Większość utworów doprawiliśmy na nowo i podgrzaliśmy, żeby wyszła cała godzina prawie nowej muzyki, z dodatkową dawką house’owego smaku. To błyskawiczna wycieczka po wszechświecie Caravan Palace — energiczna, figlarna, łącząca kropki między przeszłością a teraźniejszością”.
Podsumowanie zespół formułuje sam, bez wielkich słów.
„Żadnych wielkich deklaracji — po prostu godzina zabawy muzyką, żebyście się uśmiechnęli, poruszyli i może natrafili na coś, co przegapiliście (albo zapomnieliście). I tak, nie wytrzymaliśmy i wsunęliśmy tu i ówdzie kilka niewydanych fragmentów… Voilà!”
Miks wydano jako jedną godzinną ścieżkę — bez przerw między pozycjami.
Na liście utworów widać to od razu: „City Cook” i „Supersonics” w wersjach Shiny Mob, „Moonshine” w odczytaniu Bakermata, „Fool” w miksie Almary, „Rock It For Me” w remiksie z 2012 roku. Obok stoją ich własne filary — „Lone Digger”, „Black Betty”, „Clash” w wersji VIP.
Jest też coś, czego wcześniej nie było nigdzie: zespół przyznaje, że nie wytrzymał i wsunął do miksu kilka niewydanych fragmentów. Okładkę narysował NIARK1.
Zespół pojawił się w 2008 roku z pomysłem, który wtedy brzmiał jak żart: wziąć jazz manouche i swing lat trzydziestych i położyć je na klubowym bicie. Żart okazał się gatunkiem.
Zespół podkreśla, że nie ma tu żadnej wielkiej deklaracji: to po prostu godzina zabawy własną muzyką — żeby się uśmiechnąć, poruszyć i może natrafić na coś, co kiedyś się przegapiło.









Komentarze
Ładowanie…