Okładka albumu Sama Ruffilla „Tipo Così”
Premiery
💬 0

Włoch z Berlina zrobił debiutancki album, w którym włoski pracuje jak instrument: „Tipo Così”

Dwanaście utworów, w których włoski jest materiałem, a nie cytatem.

Sam Ruffillo wydał „Tipo Così” — pełnowymiarowy album na dwanaście pozycji.

Świadczy o tym katalog Apple Music.

Album ukazał się 10 października 2025 roku w berlińskiej wytwórni Toy Tonics.

Tytuł tłumaczy się mniej więcej jako „o tak” — i to ten rzadki przypadek, gdy włoski w tytułach nie jest dekoracją. „House Tipo Così”, „Perfetta Così”, „Chiamami Subito”, „80 Voglia Di Calcio”: Ruffillo naprawdę pracuje z italo disco jak z językiem ojczystym, a nie jak z cytatem.

Włoski jako wybór, a nie chwyt

Sam tłumaczył to w wywiadzie dla Night Guide dwa tygodnie po premierze.

„Chciałem być sobą, Włochem. Ale nie lubię się zasklepiać: dziś jest tak, jutro kto wie… może następny będzie po angielsku albo po hiszpańsku” — mówił Ruffillo.

Toy Tonics to ta sama berlińska wytwórnia, która wróciła do mody groove z żywym basem i bez cienia nostalgii. Ruffillo należy do jej kręgu, a jego płyty słychać od razu.

„Toy Tonics ma międzynarodową mentalność: pozwala ci rosnąć, nie tracąc własnej tożsamości, i zawsze popycha do robienia lepiej” — mówił Ruffillo.

Droga do albumu była długa: „Italianissimo” (2021) z kontynuacją „Italianissimo, Pt. 2” (2022), „Brooklyn Tapes” (2023) i „Robot Salsa” (2024).

Rok 2025 zaczął mu się serią wspólnych wydawnictw z Kapote: 30 maja wyszły od razu „Rico Suave” z udziałem ALOT, „La La Tune” razem z Aroopem Royem oraz remiksowa EP-ka „Robot Salsa Remix”, do której wszedł A-Trak.

A 18 czerwca 2025 ukazał się remiks zrobiony razem z Simon Says! na „X Colpa Di Chi?” Zucchero — czyli włoska linia w jego pracy okazała się nie żartem, lecz programem.

Włoska linia, od której zaczynał jeszcze przy „Italianissimo”, na tej płycie przestała być chwytem i stała się sposobem mówienia.

Komentarze

Ładowanie…

Jump Into The Music
ONE//FM