
Zmarł Patrick Gleeson — człowiek, który nauczył syntezator grać na żywo
Amerykański kompozytor i pionier syntezatorów miał 91 lat. Produkował Herbiego Hancocka, pracował z Brianem Eno i Davidem Byrne’em i pisał muzykę do „Czasu apokalipsy”.
Amerykański syntezatorzysta i kompozytor Patrick Gleeson zmarł w wieku 91 lat. Odszedł 19 lipca; poinformowała o tym w imieniu rodziny Fundacja Boba Mooga. Przyczyny śmierci nie podano. Pozostawił żonę Charmaine McClarie, z którą przeżył 34 lata.
Poinformował o tym magazyn Mixmag.
W latach 60. Gleeson wykładał angielski na San Francisco State University, a równolegle eksperymentował na wczesnej Buchli w San Francisco Tape Music Center. W 1968 roku zajął się modularnym Moogiem III i razem z Johnem Vierą założył studio Different Fur.
Sławę przyniosła mu praca z jazzmanem Herbiem Hancockiem: wyprodukował jego „Crossings” (1972) i „Sextant” (1973), a potem ruszył z nim w trasę — wtedy syntezator przestał być studyjną ciekawostką i zabrzmiał na scenie.
Później były Devo z „Q: Are We Not Men? A: We Are Devo!” (1978) i wspólny album Briana Eno i Davida Byrne’a „My Life In The Bush Of Ghosts” (1980). Własny debiut Gleesona, „Beyond the Sun” (1976), przyniósł mu nominację do Grammy za najlepsze nagranie klasyczne pod względem realizacji.
W latach 70. i 80. pisał muzykę do filmów i telewizji — m.in. do „Czasu apokalipsy” Francisa Forda Coppoli. Z pracy dla ekranu wycofał się w 2017 roku, ale nie przestał koncertować.









Komentarze
Ładowanie…