Zbliżenie konsolety Solid State Logic z czerwonymi wskaźnikami
Technologia
💬 0

Sztuczna inteligencja w muzyce: co już zakazane, co się oznacza i kto to liczy

W kilka tygodni branża podjęła więcej decyzji o AI niż przez cały poprzedni rok: sąd w Monachium, wspólne zasady list przebojów, zakaz na Beatporcie, oznaczenie w Spotify. Zebraliśmy wszystko w jednym miejscu.

Jeszcze wiosną rozmowa o sztucznej inteligencji w muzyce była sporem o gust: podoba się — nie podoba, „to nie sztuka" kontra „to tylko narzędzie". Latem przestała być sporem i zamieniła się w listę decyzji. Sąd wyznaczył granicę legalnego uczenia modeli. Wytwórnie — granicę dla list przebojów. Sklep — granicę dla katalogu. Serwis streamingowy — granicę dla profilu artysty. A detektor wreszcie pokazał, ile tego naprawdę jest.

Poniżej wszystko, co już postanowiono, z datami, liczbami i odnośnikiem do każdego osobnego tekstu.

Sąd: uczenie modelu na cudzym katalogu bez licencji to naruszenie

Sąd Krajowy w Monachium orzekł, że Suno nie miało prawa przetwarzać utworów z katalogu GEMA — niemieckiego stowarzyszenia kompozytorów, autorów tekstów i wydawców. Sąd zobowiązał firmę do ujawnienia przychodów związanych z naruszeniem i uznał jej odpowiedzialność za szkody, których wysokość dopiero zostanie ustalona. Suno się z tym nie zgadza i rozważa apelację. Co dokładnie udowodniła GEMA i czym to grozi generatorom.

Listy przebojów: „w znacznym stopniu stworzony przez człowieka"

Sony Music, Universal Music Group i Warner Music Group wraz z Believe, BMG, Concord, Dirty Hit, Partisan Records i innymi spisały wspólne zasady dla utworów ze sztuczną inteligencją. Główny wymóg: nagranie ma być „w znacznym stopniu stworzone przez człowieka". Dwa kolejne: muzyka nie może budzić podejrzeń o manipulacje listami, a użyte usługi AI mają być „należycie autoryzowane i legalne". Pełne brzmienie warunków i dlaczego wytwórnie mówią o oszustwach streamingowych.

Sklep: Beatport nie przyjmuje już w całości wygenerowanych utworów

Największy na świecie sklep z muzyką elektroniczną zmienił zasady wgrywania: utwory w całości lub w większości wygenerowane nie trafiają do katalogu, a muzyka z pomocą AI jest przyjmowana, ale oznaczana już przy wgrywaniu. Z wykrywaniem pomaga Beatdapp. Sklep przytoczył też ankietę didżejów: sześciu na dziesięciu nie zagra wygenerowanego utworu w secie. Wszystkie liczby ankiety i słowa szefa Beatportu.

Streaming: Spotify oznacza wygenerowaną tożsamość artysty

Od połowy września na profilach pojawi się znaczek AI Persona — oznacza, że imię i twarz artysty mogą być wygenerowane i nie przedstawiać prawdziwej osoby. Takie profile domyślnie znikną z rekomendacji. Oznaczenie można ustawić samemu przez panel dla artystów, ale Spotify będzie też sprawdzać profile samodzielnie, zaczynając od tych z dużą publicznością. Jak wyglądają obie formy znaczka.

Ile tego naprawdę jest

Najdokładniejsza jak dotąd odpowiedź pochodzi od detektora SH Labs platformy SubmitHub, który sprawdził ponad milion lipcowych wydawnictw. W całości wygenerowane okazało się 23,2%, kolejne 15,3% to maszynowy dźwięk, który człowiek potem obrobił. Razem — prawie 40% wszystkiego, co wyszło w miesiąc.

Ale najbardziej niewygodna liczba nie dotyczy maszyn. Wśród artystów, u których w tym roku wykryto AI, 31% na wprost zadane pytanie odpowiedziało, że żadnych takich narzędzi nie używało. Pełne badanie i kto już stosuje ten detektor.

Co mówią sami muzycy

Thomas Bangalter — połowa Daft Punk, duetu, który przez dwadzieścia lat występował w hełmach robotów — po raz pierwszy wypowiedział się o AI w twórczości tego lata. I powiedział dokładnie coś odwrotnego, niż się po nim spodziewano.

„Najciekawsza część procesu twórczego dzieje się w ogóle nie na poziomie intelektualnym. To proces, w którym naprawdę rozpoznajesz własne uczucia" — powiedział Bangalter.

Cała rozmowa i dlaczego maszyna tam nie wchodzi.

Pytania, które padają najczęściej

Czy w ogóle można robić muzykę ze sztuczną inteligencją?

Tak. Żadna z podjętych decyzji nie zakazuje narzędzia. Zakazuje się czego innego: podawania w całości wygenerowanego utworu za ludzki, uczenia modelu na cudzym katalogu bez licencji i milczenia o udziale maszyny. Beatport przyjmuje muzykę z pomocą AI, a wytwórnie wpuszczają ją na listy — pod warunkiem, że nagranie jest „w znacznym stopniu stworzone przez człowieka".

Co znaczy „w znacznym stopniu stworzony przez człowieka"?

Dokładnej definicji technicznej na razie nie ma — koalicja wytwórni sformułowała to jako zasadę, a nie próg procentowy. W praktyce granicę wyznaczają platformy: Beatport odsiewa to, co „w całości lub w większości" wygenerowane, resztę oznacza.

Jak rozpoznać, że utwór został wygenerowany?

Automatyczne detektory już działają: SH Labs od SubmitHub stosują Bandcamp i Traxsource, Beatport korzysta z technologii Beatdapp. Słuchacz widzi wynik w postaci oznaczenia — na stronie utworu w sklepie albo na profilu artysty w Spotify.

Czy legalne jest uczenie modelu na cudzej muzyce?

Niemiecki precedens mówi, że bez licencji — nie. Sąd Krajowy w Monachium orzekł, że Suno naruszyło prawo autorskie, wykorzystując katalog GEMA. Orzeczenie można zaskarżyć i firma to robi, więc ostatecznej kropki jeszcze nie ma.

Co grozi artystom, którzy nie ujawnili użycia AI?

Najłagodniejszy skutek to oznaczenie, które platforma nada sama. Dalej: zniknięcie z rekomendacji, jak w Spotify, albo odmowa wgrania, jak w Beatporcie, z powiadomieniem właściciela praw. Milczenie przestało być darmowe.

Wszystkie te decyzje łączy jedno: żadna nie dotyczy jakości muzyki. Dotyczą tego, czy człowiek wie, czego słucha, i czy autor dostał to, co mu się należy. Spór o gust nigdzie nie zniknął — po prostu toczy się teraz na wierzchu zasad, których wcześniej nie było.

Komentarze

Ładowanie…

Jump Into The Music
ONE//FM
AI w muzyce: co zakazane i kto to sprawdza | ONE//FM